Zapomniane tradycje Świąt Bożego Narodzenia

article-title
Drukuj Skomentuj

Boże Narodzenie to czas, który kojarzy nam się z zapachem choinki, dwunastoma potrawami, opłatkiem oraz prezentami. Co roku celebrujemy tradycje, których nauczyliśmy się w rodzinnym domu. Nakrywamy do stołu, stawiamy dodatkowy talerz, kładziemy siano pod obus, wypatrujemy pierwszej gwiazdki, śpiewamy kolędy... Nadchodzi wtedy czas radosnej harmonii, kiedy choć na chwilę możemy oderwać myśli od codziennego życia w biegu. Obecnie, nie pamiętamy jednak o wszystkich zwyczajach, które były niegdyś nieodłącznym elementem świętowania narodzin Jezusa.

Etnografowie, którzy zajmują się analizą kultur ludowych różnych społeczności i grup etnicznych wytrwale pracują, by dawne tradycje świąteczne nie zostały zapomniane.

 

Postna biesiada

 

Dawniej sama Wigilia była dniem, w którym spotykała się nie tylko cała żyjąca rodzina, ale również ich zmarli przodkowie. Aby mogli się ogrzać, specjalnie rozpalano dla nich ogień, przygotowywano więcej jedzenia, a takż stawiano dodatkowe talerze, aby pokazać że zawsze znajdzie się dla nich miejsce przy stole. Dodatkowo, gospodarze ostrożnie poruszali się po domu, uchylając wcześniej okna i drzwi, by dusze przodków mogły łatwiej dostać się do środka. Ogólnie rzecz biorąc, do Wigilii podchodzono bardzo poważnie i traktowano ją jako postną biesiadę.

 

Wyczekiwanie Chrystusa

 

Boże Narodzenie było uznawane za bardzo ważne święto, podczas którego należało się powstrzymać od wszelkich prac, które nie były konieczne. Gospodynie rezygnowały z gotowania i noszenia wody. Nawet czesanie się, czy krojenie pieczywa było czynnością nieprzystającą do powagi tego dnia. Nie zależało też prowadzić zbyt głośnych rozmów, by jak najgodniej uczcić ten szczególny czas. W okresie świąt ludzie starali się pozostać w swoich gospodarstwach, a jedynym wyjątkiem było pójście do Kościoła. Wierzono bowiem, że rodzinny dom zapewni bezpieczeństwo na cały nadchodzący rok, a narodzony Chrystus przyjdzie z kolędą.

 

Stół wigilijny

 

Do charakterystycznych wigilijnych potraw należała kutia lub mak, chleb, miód, fasola i bób. Generalnie przygotowywano od 7 do 12 dań. Wszystko zależało od finansowych możliwości domownikóa oraz tradycji rodzinnych. W trosce o zdrowie w nadchodzącym roku, a także by zapewnić sobie dostatek jedzenia, nie wstawano od stołu, dopóki wszyscy nie skończyli jeść. Po skończonym biesiadowaniu, gospodarze odwiedzali swój przybytek. Wchodzili do obory, stajni, kurnika, czy sadu, aby ofiarować zwierzętom opłatek, resztki jedzenia, pieczony chleb, czy siano i ziarna ze stołu. Na noc nie sprzątano przygotowanych potraw, które przeznaczone były dla zmarłych przodków. 

 

Boże drzewko

 

Nieodłącznym elementem Świąt Bożego Narodzenia była zielona gałązka. Wierzono, że jest ona symbolem życia, zdrowia, sił witalnych i dobrobytu. I tak gałązki jodeł, świerków oraz sosen przybijano do płotów i drzwi. Dodatkowo, przystrajano nimi wnętrza izb. Na terenie całej Polski znana była jeszcze inna forma dekoracji w postaci podłaźniczek, czyli bożych drzewek, które zdobiono jabłkami, orzechami, piernikami, czy łańcuchami. Podłaźniczki obsypywano również słomą i ziarnem. Wszystko to miało być symbolem obfitości. 

 

Dostatek

 

W rodzinnym domu nie mogło zabraknąć takich elementów jak snopy zboża, słomy, czy ziarna, które umieszczane były w izbach po to, aby zapewnić dostatek. Często wykorzystywano słomę do wyściełania stołu, a następnie przykrywano ją obrusem. Na stół układano ziarno, chleb i jabłka. W celu polepszenia prac przy gospodartwie, obwiązywano stoły grubymi sznurami.

 

Opłatek

 

Niegdyś, na prawie całym obszarze Polski, wykonywano ozdoby z opłatka, które były barwione. Odznczały się różnorodnym kształtem - od małych wycinanek, po okazałe rozety. Ozdoby z opłatka były traktowane nie tylko jako dekoracja, ale również jako symbol ochrony przed chorobami. Ludzie wierzyli, że miały zapewnić miłość i szczęście.

 

Choinka

 

Ten symbol życia dotarł do Polski z Niemiec dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Na początku przywędrował tylko na Pomorze, Warmię, Mazury, a także Śląsk. W centralnej, wschodniej i południowej części kraju choinki pojawiały się rzadko, a stało się to dopiero w okresie międzywojennym. Pierwszymi dekoracjami były świeczki, jabłka, orzechy i cukierki. Z biegiem czasu zaczęto tworzyć własnoręczne ozdoby takie jak: aniołki, baletnice, ptaszki, dzbanuszki, czy łańcuchy.

 

Komercja

 

Obecnie, mamy do czynienia ze stopniowym zanikaniem wyżej opisanych tradycji. Współczesne życie w pośpiechu nie sprzyja przekazywaniu tradycji z pokolenia na pokolenie. Klimat Wigilii sprowadza się często do kilkugodzinnej uczty i ekscytującego odpakowywania prezentów. Warto przyczyniać się do pogłębiania zrodzonych przed laty tradycji. W tym celu różne instytucje, ośrodki kultury oraz stowarzyszenia organizują imprezy związane z tematem świąt, przeglądy zespołów kolędniczych, konkursy na najpiękniejszą dekorację świąteczną, a także wiele innych, które służą ożywianiu konkretnych tradycji.

 

 

Podobne artykuły

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!

Tagi