Dzień Kobiet: Seniorki też mogą być piękne i aktywne!

Dzień Kobiet: Seniorki też mogą być piękne i aktywne!
Drukuj Skomentuj

W świecie, w którym kobiecy świat został skrajnie wyidealizowany, panie w 'pewnym wieku' stają się niewidzialne. To zupełnie tak, jakby przestały istnieć, a przecież są, tylko nie mieszczą się w wąskie ramy kultu młodości i perfekcyjnego wyglądu. Wraz ze swoimi zmarszczkami spychane są za margines. Warto uświadomić sobie, że piękno to nie metryka. Piękno to bogate wnętrze, życiowa mądrość, kolorowa osobowość, styl i klasa. Starszym paniom z pewnością tego nie brakuje. Poznajcie historie niesamowitych seniorek.

Ethel MacDonald, 65 lat

 

Ethel jest emerytowaną nauczycielką języka francuskiego, która całe życie uczyła w amerykańskich szkołach. Zamiast bezpłatnych komunikacji miejskich i spokojnego życia w domowym zaciszu, kobieta wybrała dwa kółka i podróże. Mowa tutaj o rowerze, który pokochała mając 65 lat. Czternaście lat później zwiedziła na nim całą Europę i Amerykę Północną.

 

„Ludzie mówią, że ich inspiruję. To miłe, jeżeli mogę zachęcić więcej osób do roweru i do pozostania aktywnym”. - powiedziała w jednym z wywiadów.

 

W czasie podróżowania, Ethel zatrzymuje się w motelach, a także korzysta z couchsurfingu, czyli strony internetowej, na której można oferować darmowe zakwaterowanie lub znaleźć użytkowników oferujących nocleg we własnym domu. Dodatkowo, podróżniczka bierze pod uwagę również ciepłe prysznice dla rowerzystów i wykorzystuje różne aplikacje mobilne.

 

Jak sama przyznaje - urok samotnej kolarskiej podróży na otwartej przestrzeni jest uczuciem bycia szefem we własnym życiu. Na swoich dwóch kółkach zwiedziła już francuskie wybrzeże Atlantyki, Stany Zjednoczone, Holandię, Niemcy, Belgię oraz Skandynawię. W przeciągu trzech lub czterech tygodni jest w stanie pokonać tysiąc mil. W ciągu roku stara się wybrać na co najmniej jedną wyprawę.

 

Barbara Prymakowska, 74 lata

 

To najszybsza babcia świata, która przełamuje stereotypy. Nie tylko biega w maratonach, ale zdobywa w nich tytuły mistrzyni. Ponadto, prowadzi zajęcia dla seniorów. Sport od zawsze był jej pasją. Pani Basia jeździ też na rolkach, nartach i biega po górach. Jest najstarszą Polką, która zdobyła szczyt Mont Blanc.

 

Biegać zaczęła dla relaksu dopiero po pięćdziesiątce, kiedy inni myślą tylko o leżeniu na kanapie i oglądaniu telewizji. Dziś, może pochwalić się udziałem w kilkudziesięciu maratonach, workiem medali i piramidą pucharów. Pani Basia skończyła studia na AWF i ponad 30 lat pracowała w szkole jako nauczycielka. Na pierwszy maraton zapisał ją kolega, mówiąc:

 

- „Już się nie wywiniesz, musisz pobiec!”.

 

Po sześćdziesiątce zapałała miłością do gór, a dokładnie do biegów w stylu alpejskim. Była najstarszą uczestniczką morderczego biegu z Kuźnic na Kasprowy Wierch, w którym wystartowała wspólnie ze swoim wnukiem  - Jakubem. Dla utrzymania formy bez problemu pokonuje 12-15 kilometrów za jednym zamachem.

 

„Uważam, że ruch jest ogromnie ważny, gdyż oznacza zdrowie - zaręczam, że to nie jest slogan. Dzięki niemu poprawia się nasze samopoczucie, wydolność, stajemy się odporniejsi, szczęśliwsi”. - wyznaje Pani Basia.

 

Małgorzata Kopczyńska

 

Jest na emeryturze od 12 lat i kocha zwiedzać świat. Odkąd pamięta, zawsze interesowała się podróżami. Najpierw wyjeżdżała z rodzicami. Co roku odwiedzali góry, urządzając sobie piesze wędrówki z plecakami. W czasie studioów podróżowała z koleżankami i kolegami, następnie z mężem i dziećmi. Jej pierwszą samodzielną podróżą bez biura podróży była wyprawa w 1999 roku do Peru, Boliwii i Ekwadoru. Dała wtedy ogłoszenie do prasy, by skompletować swoich towarzyszy.

 

Pani Małgosia nie może wytrzymać bez podróżowania nawet dwóch miesięcy. W trakcie swoich wypraw zawsze pozna kogoś życzliwego. Nocuje w hostelach, rozmawia z ludźmi i wymienia się doświadczeniami. Stara się nie ograniczać do jednego sposobu zwiedzania. Nie musi martwić się barierą językową, ponieważ biegle posługuje się językiem angielskim, rosyjskim, niemieckim, hiszpańskim i włoskim.

 

„Gdy myślę o tym, że kiedyś nie będę mogła podróżować, to zawsze zostaną mi zdjęcia i wspomnienia, a przede wszystkim doświadczenie”. - wyznaje Pani Małgosia.

 

Niektórzy mówią, że wiek emerytalny został nam dany, by realizować niespełnione plany. Nie trzeba więc patrzeć na swój pesel i kartę zdrowia, tylko czerpać z życia jak najwięcej się da. Tak właśnie zrobiły te odważne i aktywne kobiety, które zaczęły spełniać swoje marzenia.

 

W dniu dzisiejszym, składamy wszystkim Seniorkom najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Kobiet.


Drogie Panie, dużo zdrowia i wytrwałości w realizowaniu zamierzonych celów...

 

 

 

Podobne artykuły

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!

Słowa kluczowe