Zadowolona:
4/5
Dodano: 2015-10-13 15:26:07
Czy poleca ten obiekt?

TAK

Poszczególne oceny:

  • Pokoje
    4
  • Obsługa
    4
  • Łazienki
    3
  • Wyżywienie
    5
  • Stosunek jakości do ceny
    4
  • Zgodność z ofertą w internecie
    4
  • Lokalizacja
    5
  • Jakość opieki medycznej
    5
  • Przystosowanie dla osób niepełnosprawnych
    2
Z całego serca polecam, ale nie osobom, które za fundusze z NFZ oczekują standardu jak w luksusowym hotelu, preferują popularne kurorty i wolą siedzenie w kafejkach czy tłok na Krupówkach niż spacery po mniejszych czy większych górach i swojską zabawę przy ognisku z góralami. Piwniczna to nie stolica, więć warszawiacy i miłośnicy Krynicy, Ciechocinka czy Zakopanego niech się tu lepiej nie wybierają, żeby nie psuć opinii całkiem dobremu sanatorium i porządnym ludziom, którzy - jak każdy - maja lepsze i gorsze dni. A Wi-fi u mnw pokoju działa cały czas, jak trzeba. TV - fakt, drogo, ale skoro mnie z Małopolski stać, to tym bardziej ktos z Warszawy nie powinien narzekać. Zawsze można skorzystać z odbiornika na korzytarzu. Poza tym, czy na czas kuracji nie lepiej zmienić nieco swoje przyzwyczajenia, oderwać się od codzienności, nie słuchać dołujących wiadomości, nie oglądać seriali, które i tak na okrągło są powtarzane, odłożyć w kąt laptop czy komórkę? Czyż nie lepiej sie wyciszyć (albo czasem wyszaleć w tańcu), poczytać książkę, pokontemplować przyrodę przy okazji zwiedzania bliższej i dalszej okolicy, zastanowić się nad sobą....? Myślę , że dla współczesnego człowieka właśnie trzy tygodnie w oderwaniu od cywilizacji byłoby najlepszą kuracją. Limba wprawdzie nie ma w ofercie takiej ekstremalnej kuracji , ale wachlarz zabiegów jest dość szeroki. A w miasteczku - 10 - 15 min. spacerkiem - cukiernie, w tym jedna z przepysznymi lodami.
Fakt - brak wind to poważne utrudnienie dla osób w podeszłym wieku i z poważnymi uszkodzeniami narządu ruchu, jednak na ich miejscu pretensji nie kierowałabym do pracowników Limby, a do do NFZ, które takim pacjentom powinno przydzielić odpowiadające ich potrzebom sanatorium.
Wszystkim narzekającym życzę, by zastanowili się, po co naprawdę przyjechali (zostali skierowani) do sanatorium i nauczyli się dostrzegać szklankę do połowy pełną ( a nie od połowy pustą). Personelowi zaś, zwłaszcza osobom odpowiedzialnym za zabiegi (do mnie się uśmiechają - może dlatego, że ja do nich też) życzę zadowolonych pacjentów, którzy przyjeżdżają do Limby na kurację, a nie głównie w celach rozrywkowych.