Premie dla pracowników DPS - kto nie dostanie?

Premie dla pracowników DPS - kto nie dostanie?
Drukuj Skomentuj

W województwie śląskim planowane są podwyżki dla pracowników DPS-ów. Okazuje się jednak, że nie wszyscy je dostaną. Komu zatem przysługują podwyżki, a kto nie zobaczy powiększonej kwoty na swoim koncie? Odpowiadamy.

Podwyżki dla pracowników DPS


Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego przyznał podwyżki pracownikom DPS-ów za pracę w czasie pandemii koronawirusa. "Na rękę” premia ta ma wynieść 2150 zł.

 

Czytaj także: Zmiana w składaniu wniosku o EKUZ - co trzeba wiedzieć?


„Samorząd województwa śląskiego jako jedyny w kraju pomyślał o pracownikach domów pomocy społecznej. Niemniej pewien niedosyt pozostał, bo na początku lipca zapowiadano, że będzie to 5 tys. zł. W dodatku z informacji przekazywanych przez dyrektorów placówek wynika, że nie wszyscy pracownicy tę nagrodę dostaną” - mówi Zbigniew Spendel, przewodniczący Krajowej Sekcji Pracowników Pomocy Społecznej NSZZ „Solidarność” i szef związku w Domu Pomocy Społecznej w Orzeszu.

 

Podwyżki dla pracowników DPS na Śląsku – kto otrzyma?


Okazuje się, że podwyżkami nie zostaną objęci wszyscy pracownicy DPS-ów. Dodatkowe pieniądze otrzymają ci pracownicy, którzy przez trzy miesiące z rzędu miały bezpośredni kontakt z pensjonariuszami. Oznacza to, że podwyżki dostanie głównie personel medyczny.


Zdaniem związkowców z "Solidarności" to nie pierwszy raz, gdy pozostali pracownicy zostają pominięci przy premiach. Nie dostaną jej m.in. pracownicy pralni, administracji czy osoby odpowiedzialne za transport.


„Pielęgniarki przez cztery miesiące dostawały dodatek, który łącznie wyniósł ok. 5 tys. zł. Pozostali pracownicy mający bezpośredni kontakt z pensjonariuszami otrzymywali po ok. 860 zł „na rękę”. W woj. śląskim ten dodatek był wypłacany przez cztery miesiące, w innych regionach przez trzy miesiące” - mówi przewodniczący.

 

Sprawdź również: Emerytura dla wdów i wdowców- czy będą specjalne dodatki?


„W tym roku pielęgniarki również otrzymały dodatek w łącznej wysokości ok. 5 tys. zł na rękę. Te pieniądze im się z pewnością należały, ale co z innymi pracownikami?” - pyta Zbigniew Spendel, który nie godzi się na taki rodzaj podwyżek.


Podobne artykuły

Skomentuj

Dodane komentarze (1)