Seniorzy tracą nawet 300 zł przez emerytury czerwcowe

Seniorzy tracą nawet 300 zł przez emerytury czerwcowe
Drukuj Skomentuj

Sejm obiecał, że naprawi dziurę w przepisach, przez którą emeryci tracili część świadczenia. O konieczności zmian mówiło się od sześciu lat.

Problem zaniżonych emerytur


O problem zaniżonych czerwcowych emerytur jako pierwsza pisała "Rzeczpospolita". To w październiku 2015 r. na jej łamach przeanalizowano wyrok Sądu Najwyższego. Jak się okazało, świadczenie wyliczone w czerwcu było o 200 zł niższe od tego, które emeryt dostał po interwencji sędziów - poinformował portal Money.pl

 

Sprawdź również: Koronawirus - jak pielęgnować dłonie po dezynfekcji?


Wówczas sąd orzek, że emeryt wystąpił o naliczenie emerytury już w maju. Po tym wyroku błędu nie naprawiono jednak od razu. Choć już powszechnie wiadomo było, że czerwcowa emerytura jest niższa od takiej, którą naliczymy w każdym innym miesiącu.


„Wszystko przez obowiązujące przepisy dotyczące waloryzacji składek i kapitału początkowego oraz subkonta. Waloryzacja roczna ma miejsce w czerwcu i obejmuje składki wpłacone do stycznia - mówiła w rozmowie z money.pl prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS.

 

"Ten, kto złoży wniosek między styczniem a majem lub lipcem a grudniem, skorzysta, oprócz waloryzacji rocznej, również z waloryzacji kwartalnej. Natomiast dla wniosków o emeryturę składanych w czerwcu nie stosuje się waloryzacji kwartalnej, a jedynie roczną” -  mówiła prezes ZUS.

 

Problem czerwcowych emerytur


Różnica w naliczanym świadczeniu wynosiła nawet 300 złotych. Jak wynika z informacji money.pl, w 2019 roku wniosek emerytalny w czerwcu złożyło niemal 10 tys. osób. W 2020 r. z powodu koronawirusa, czerwcowa pułapka została jednorazowo uchylona. Żeby zlikwidować ją na stałe, potrzebna jest zmiana przepisów. Sejm dokona tego jeszcze w tym tygodniu.

 

Czytaj również: 500 plus dla emerytów i rencistów. Świadczenie dla 9 milionów


Jednak jak  pisze "Rzeczpospolita" rząd nie chce na razie zająć się podwyższaniem świadczeń wszystkich w przeszłości wpadli w tę pułapkę. W ocenie dr Tomasza Lasockiego z Katedry Ubezpieczeń na Uniwersytecie Warszawskim, tacy emeryci mogą iść do sądu i wygrać. Jego zdaniem, tam dostaną nie tylko podwyżkę na przyszłość, wyrównanie za zaniżone świadczenia wstecz, ale również odsetki. Wskazuje również, że dla budżetu będzie to ogromny wydatek.

Podobne artykuły

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!