Zarządzanie ryzykiem w domu pomocy społecznej

Zarządzanie ryzykiem w domu pomocy społecznej
Drukuj Skomentuj

Problemy, z jakimi mierzą się dyrektorzy domów pomocy społecznej, sprawiają, że zarządzanie ryzykiem nie będzie jedynie elementem kontroli zarządczej, ale ciągłym procesem przewidywania zagrożeń, które mogą mieć wpływ na funkcjonowanie domu. Jak w praktyce zadbać o skuteczne zarządzanie ryzykiem?

Troska o dom, jego infrastrukturę, tj. budynki mieszkalne i biurowe czy gospodarcze (takie jak kuchnię, pralnię czy – w niektórych przypadkach – kotłownię), wiąże się także z zarządzaniem ryzykiem. Jest to proces stosunkowo łatwy, dopóki nie następuje zdarzenie nagłej awarii, która ujawnia niedoskonałości sprzętów (np. zakupionych za najniższą cenę).

 

Zużywanie się urządzeń technicznych jest jednak w większym bądź mniejszym stopniu przewidywalne i można wobec tego zaplanować np. zakupy i drobne remonty. Większy problem pojawia się, gdy podczas remontu do domu wchodzi firma realizująca np. rozbudowę DPS-u, wymianę dachu, okien itd. Wyeliminowanie zagrożeń podczas prowadzenia takich inwestycji nie zależą już tylko od zarządzających domem, ale przede wszystkim od wykonawców robót – znane są niestety częste przypadki łamania przez nich elementarnych zasad bezpieczeństwa.

 

W sytuacji gdy procesy inwestycyjne bądź remontowe nadzoruje jednostka samorządowa prowadząca dom, odpowiedzialność rozkłada się również na tę jednostkę. Bywa też, że samorząd zleca to zadanie do wykonania dyrektorowi domu. Trzeba podkreślić, że proces inwestycji czy remontów jest w zarządzaniu ryzykiem trudny, jednak poziom jego rośnie niewspółmiernie, jeśli przyrównamy go do pracy i zarządzania ryzykiem z perspektywy zasobów ludzkich, np. dotyczącym pracy w dziale terapeutyczno-opiekuńczym.

 

Czytaj więcej: Stanisław Leszega, Zarządzanie ryzykiem. „Dom Pomocy Społecznej. Magazyn Dyrektora” 2020, Oficyna MM Wydawnictwo Prawnicze, nr 1.

 

Źródło: Materiały prasowe.

Podobne artykuły

Skomentuj

Bądź pierwszym, który skomentuje ten wpis!